publikacja 08.03.2018 00:00
O potrzebie postu w życiu współczesnego człowieka mówi Marek Zaremba, dietoterapeuta, autor książki „Boży skalpel”.
Henryk Przondziono /foto gość
Maciej Kalbarczyk: Hejterzy piszą o Panu: „dietetyk wyrwany z oazy”, „autor przepisów podlanych kościelnym sosem”. Trudno Panu łączyć pracę dietoterapeuty z chrześcijaństwem?
Marek Zaremba: Nie potrafiłbym oddzielić wiary od mojej pracy zawodowej, byłbym jak drzewo, które odcina własne gałęzie. Doświadczyłem od Chrystusa wiele miłosierdzia. Wierzę, że moje życie należy do Niego, nie mógłbym nie dzielić się tą radością z innymi. Wyspecjalizowałem się w medycynie klasztornej św. Hildegardy z Bingen. To odpowiedź na wiele współczesnych problemów. Na co dzień obserwuję, jak ludzie popadają w różne obsesje dietetyczne, nie potrafią złapać równowagi w życiu, tracą swoją chrześcijańską tożsamość. Zamiast niej wybierają New Age i inne podobne praktyki. Wiem, jakie są niebezpieczne, bo sam się o nie otarłem.
W swojej książce podkreśla Pan, że receptą na uzdrowienie jest post.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.