Nowy numer 3/2021 Archiwum

Żal za grzechy

Rachunek sumienia prowadzi do żalu za grzechy. Katechizm mówi, że żal jest „bólem duszy i znienawidzeniem popełnionego grzechu z postanowieniem niegrzeszenia w przyszłości”. Sedno nie leży w emocjach, ale w decyzji o odwróceniu się od grzechu i zwróceniu do Boga.

Niemodny żal

Współczesność nie radzi sobie z poczuciem winy, chciałaby je unieważnić przez rozmycie wszelkich zasad lub wyleczyć raz na zawsze na kozetce psychoterapeuty. Kościół katolicki bywa oskrżany o wpędzanie ludzi w poczucie winy. „Współczesna kultura relatywizuje poczucie winy i wstyd będący jej następstwem: to przecież tylko niewygodny stres, który przeszkadza nam w funkcjonowaniu. Unieważniając ów wstyd, unieważniamy odpowiedzialność, a więc i tę niezwykłą jakość, jaką jest świadoma siebie ludzka tożsamość. Prowadzimy do zbydlęcenia człowieka” – zauważa Bronisław Wildstein w najnowszej książce. Współcześni Adam i Ewa, jak w raju, uciekają w krzaki. A ponieważ nie chcą odsłonić swej nagości przed Bogiem, wymyślają coraz to nowe sposoby radzenia sobie z napięciem związanym z popełnionym grzechem. Ale wszystko to na nic. Bo jak czytamy w Liście do Hebrajczyków: „Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek” (4,13). „Omnia nuda et aperta ante oculis Eius” – powtarza Jan Paweł II w „Tryptyku rzymskim”, medytując przed Sądem Ostatecznym w Kaplicy Sykstyńskiej Wyjście jest jedno: zwrócić się ku Bogu i w Nim odnaleźć najwyższą przejrzystość, przebaczenie i nowy początek. Jestem zagubioną owcą, ale wiem, że Pan mnie szuka. Zagubiony, ale poszukiwany. Zawsze mogę zacząć od nowa. Ale o tym więcej już za tydzień. •

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecane filmy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy