Nowy numer 46/2019 Archiwum

Renesans postu

Przejedzony świat wybiera diety. Przejedzony świat chrześcijański wybiera post, który uzdrawia ducha i ciało. Taka nowoczesna pustynia.

Dieta kapuściana, dieta paleo, dieta Dukana. Setki diet, których celem jest oczyszczenie organizmu i zrzucenie zbędnych kilogramów. Jedne skuteczne, inne drogie, jeszcze inne bardzo trudne w zastosowaniu. Za to efekt jojo – niemal gwarantowany. Coraz więcej osób wybiera jednak post, chętnie o tym mówiąc i pisząc na portalach społecznościowych. Post, rozumiany tradycyjnie – jako umartwienie przez rezygnację z pokarmów. Post, który podejmuje się z pewną intencją. Post, którego celem jest uzdrowienie ducha, ale jednocześnie i... ciała. Czy takie podejście do postu ma sens? Czy postny „synkretyzm” jest li tylko modą i niezbyt głęboką duchowo nowinką? I czym (jeśli w ogóle) różni się od zwykłej diety?

Dieta a post

Ks. dr Janusz Chyła, wieloletni wicerektor WSD w Pelplinie, wykładowca na UMCS, a obecnie proboszcz parafii MB Królowej Polski w Chojnicach, w prosty sposób definiuje różnicę między postem a dietą. – Różnica dotyczy motywacji, odniesienia i celu. Motywacja w poście jest religijna, a odniesieniem jest Bóg, nie człowiek. Cel jest duchowy, a nie fizyczny. Post pomaga odkryć piękno ducha, nie ciała.

Siostry benedyktynki z klasztoru w Żarnowcu, poszczą według rad św. Benedykta. – Św. Benedykt napisał cały rozdział o Wielkim Poście, który to czas miał być poświęcony naprawianiu zaniedbań z innych okresów. To okres postu, jałmużny i modlitwy. Dlatego my, benedyktynki, podejmujemy dodatkowe modlitwy, pościmy, a także praktykujemy jałmużnę. Jest też benedyktyńskim zwyczajem, że każda z nas otrzymuje na ten czas książkę, którą czyta i której przesłanie jej towarzyszy. Podejmujemy też postanowienia wielkopostne – opowiada matka Faustyna, przełożona. – Jeśli chodzi o post jakościowy i ilościowy, bardzo ograniczamy pokarmy mięsne, a siostry – indywidualnie – podejmują post o chlebie i wodzie. Zawsze jednak staramy się, by było to rozsądne, bo św. Benedykt nie zmuszał, lecz proponował: jeśli ktoś może dać od siebie Bogu, niech da.

Matka Faustyna przypomina, że post ma być dla Pana Boga, nie dla osobistego dobra. Chociaż... – Zauważamy, że ograniczenie mięsa, jedzenie jarskie, doskonale wpływa na zdrowie i samopoczucie. Po kilku tygodniach takiego wyrzeczenia organizm po prostu lepiej funkcjonuje. Najwyraźniej korzyści są wielorakie: i duchowe, i fizyczne.

Jeśli więc post to czas naprawiania zaniedbań – to „naprawianie” można również odnieść do złego stanu zdrowia wywołanego nieprawidłowym odżywianiem.

Łatwo nie jest

Z Małgorzatą Terlikowską, dziennikarką, wielodzietną mamą, spotykam się w jednej z warszawskich kawiarni. Zapach kawy i słodkości drażni i kusi. Jednak Małgorzata wybiera zieloną herbatę i zielony wyciskany sok. – Jesteśmy z mężem Tomaszem na poście Daniela. To post oparty na warzywach i niektórych owocach. Nie pijemy kawy, nie jemy słodyczy, pieczywa, mięsa etc. – mówi Małgorzata. – Już kiedyś przeszłam taki post i czułam się fizycznie rewelacyjnie. Co warto podkreślić, prób było więcej, ale się nie udawało. Dopiero rok temu podjęłam ten post w konkretnej, ważnej intencji i wytrzymałam całe sześć tygodni.

Obecnie również postowi Daniela, który oczyszcza ciało, towarzyszy ważna duchowa intencja. – Jeśli pości się za kogoś, w jakiejś intencji, to motywacja jest ogromna. I wtedy może się to udać. Choć łatwo nie jest – przyznaje Małgorzata. – Jestem „kawoszką”, piję kawę bardzo często, więc rezygnacja z niej już jest umartwieniem.

Czy można mówić o pewnego rodzaju... modzie na post?

– Być może tak, bo rzeczywiście wśród znajomych widzę taką tendencję. To jakieś nowe zjawisko – podejmowanie postu, w tym diety oczyszczającej, w czasie Wielkiego Postu. Ale to dobra moda, w jakiś sposób sięgająca do tradycji chrześcijańskiej, poszukiwania ascezy. A gdy jest trudno, bo to jednak spore wyzwanie – 40 dni na warzywkach – przypominam sobie Jezusa kuszonego 40 dni na pustyni. Czymże jest w tym kontekście moje chrupanie sałaty i odstawienie kawy?

Post Daniela wiele lat temu stworzyła dr Ewa Dąbrowska. Obecnie stosują go tysiące osób. Na wyjazdowych rekolekcjach z postem Daniela, ale także w domowym zaciszu, jak pani Małgorzata. Dla tych ostatnich dietetyczka i propagatorka postu Krystyna Dajka napisała książkę „Post Daniela z uzdrawiającą dietą warzywno-owocową dr Ewy Dąbrowskiej”.

– „Poddaj próbie sługi swoje przez dziesięć dni. Niech nam dają jarzyny do jedzenia i wodę do picia” – prosił Daniel, odmawiając „królewskich” pokarmów. Po tym czasie młodzieńcy odżywieni w ten sposób byli silniejsi od jedzących mięsiwa – przypomina pani Krystyna fragment Księgi Daniela. – I takiego działania doświadczają wszyscy, którzy stosują post Daniela.

W ośrodku Totus Tuus w Zembrzycach pani Krystyna organizuje rekolekcje z postem Daniela. Uczestniczą w nich osoby z całej Polski, najczęściej przynaglone do odbycia rekolekcji... kiepskim stanem fizycznego zdrowia.

– Jest z nami kapłan, zresztą współautor książki, ks. Łukasz Piórkowski, są także lekarz i rehabilitant. Po to, by zapewnić uczestnikom wszechstronną opiekę. Pacjenci więc leczą ciało i ducha jednocześnie. Często obserwuję, że przyjeżdżają niepewni siebie, niepewni wiary, zmęczeni. Wracają, ciesząc się życiem, pogodzeni z Bogiem i drugim człowiekiem.

Wiedzieć, po co się idzie

Ojciec Tomasz Nowak, dominikański kaznodzieja, z rozbrajającą szczerością oświadcza, że jest... mistrzem efektu jojo. – Robiłem najróżniejsze diety i głodówki i czasem myślę, że w świecie panuje dietetyzacja, a nie ewangelizacja – śmieje się o. Tomasz. – Bo jeśli ktokolwiek przechodzi na dietę, wszyscy się tym interesują. A o Ewangelię i o Słowo mało kto pyta. Taka to nasza rzeczywistość: efekty diet być może widać wyraźniej niż efekty ewangelizowania.

A nieco bardziej serio, o. Tomasz twierdzi, że współczesny człowiek słabo radzi sobie z ciałem. – Szukamy po omacku tego, co dla nas dobre. Pojawiają się „straszaki”, lęki, że coś jest zdrowe lub nie, coś powinniśmy jeść lub czegoś nie możemy. To prowadzi do niepewności, jakiegoś miotania się wokół tematyki jedzenia. I dochodzi do paradoksów: powstają słodkie napoje „zero kalorii” lub „odtłuszczone” sery czy słodycze. – Wygląda na to, że najlepiej jeść coś, co smakuje jak hamburger, a zawiera kaloryczność wody. To próba połączenia skrajności: smacznego i sycącego z tym, co zdrowe i nie tuczy. A tak się przecież nie da...

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • apar
    06.04.2017 22:05
    Na Lubelszczyźnie jest także katolicki ośrodek z postem Daniela. Prowadzą go osoby świeckie, ale posiłki rozpoczyna się modlitwą, a zaraz obok jest kościół. Godziny posiłków są tak dobrane aby można było uczestniczyć w mszach i nabożeństwach. Fajne jest także to, że turnusy kończą się mszą w intencji kuracjuszy. Ośrodek znajduje się w miejscowości Skrobów Kolonia k. Lubartowa i nazywa się BEZETA. Z resztą nazwa też nie jest przypadkowa i zaczerpnięto ją z Pisma Świętego. Polecam.
    doceń 1
  • Anna Panna
    07.04.2017 01:13
    Bez obrazy - państwo Terlikowscy akurat na takich, co poszczą nie wyglądają.
    doceń 0
  • Gość
    07.04.2017 12:12
    Św. Hildegarda pomaga. Kiedyś miałąm problem z nerkami, groziły mi dializy, usłyszałam o św Hildegardzie, byłam na diecie orkiszowej, modliłam się do Hildegardy, niestety prze dializami się nie uratowałam, ale po jakimś czasie dostałam przeszczep (nowe zdrowe życie) .... w święto Hildegardy :) :)
    doceń 1
  • kasia83
    13.05.2019 11:33
    Jeśli szukacie konkretnych informacji na temat postu Daniela to polecam stronę pani Krystyny - autorki wspomnianej książki. Prowadzi ona rekolekcje z postem Daniela i można przyjechać i zobaczyć jak to na nas działa. Mi się podobało i co ważne pomogło: post-daniela.eu
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL