Nowy numer 3/2021 Archiwum

Prawda to nie plastelina

WIELKI POST 2007 - KATECHEZA III Jarosław Dudała: Czy zdarzyło się Panu skłamać w sądzie?

Tracąc w odruchu sumienia honorarium albo prestiżowego klienta – co Pan zyskuje?
– Zyskuję jedną rzecz, a raczej jej nie tracę: pokój serca.

Może to luksus...
– Jeśli chrześcijaninowi potrzebny jest jakiś luksus, to jest to pokój serca, który Pan Jezus obiecał nam już tu, na ziemi.
Jak to napisał Mickiewicz o ojczyźnie? „Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię stracił”. Tak samo jest z życiem w stanie łaski. Mam silne odczucie życia w łasce, bycia winoroślą zakrzewioną w Chrystusie. To doświadczenie ma charakter trudny do zdefiniowania. Gdy rezygnujesz z drogi przykazań, to tracisz życie w łasce. A ktoś, kto zaczął już tak żyć, widzi, że inne sprawy to marność.

To stąd bierze Pan siłę do oporu wobec prawniczych pokus?
– To kwestia pewnej formacji: najpierw w ruchu oazowym, potem wyjazdy na spotkania Taizé, pielgrzymki. Od trzech lat jestem członkiem Przymierza Rodzin Mamre. Ta wspólnota daje mi świadectwa różnych ludzi, którzy trudzą się bardzo, żeby żyć zgodnie z sumieniem. Niektórzy nawet rezygnują z pracy, bo cały czas mają na przykład polecenia wypisywania faktur na usługi, których nie było.

Jak Pańska postawa jest postrzegana w środowisku prawniczym?
– Na pewno niepopularna jest postawa otwartego przyznawania się do Pana Jezusa. A ja powiesiłem nad biurkiem obraz Matki Bożej. Czasem widzę, że kogoś to kłuje w oczy. Ale Pan Jezus powiedział: „Kto się do mnie przyzna przed ludźmi, do tego Ja się przyznam przed Ojcem”. Dlatego staram się mówić o moich motywacjach, po to, żeby dać świadectwo. Wiem, że z tego powodu nie wszyscy mnie akceptują. Może jest to czasem powód do drwin? Ale dzięki temu mogę korzystać z błogosławieństwa: „Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają...” Kolega prawnik, któremu powiedziałem, że nie będę kłamał, stwierdził, że w ten sposób daleko nie zajdę. Ale ja nie mam problemów z tego powodu. Wręcz przeciwnie: moi klienci wysoko cenią uczciwość i rzetelność. Oni niemal wszyscy są osobami religijnymi, a dla innych jestem świadectwem, mam nadzieję, że dobrym.

A jacy są prawnicy?
– Trudno wymalować taki portret społeczny. Ale wiem po sobie, że jak prawnik ma załatwić jakąś sprawę, to najłatwiej jest pójść na skróty. Dlatego jest takie przekonanie społeczne, że wszyscy prawnicy kłamią. Przyjęło się uważać, że prawnik kształtuje prawdę jak plastelinę. I to jest oczekiwanie wielu klientów.
My, radcy prawni, mamy jednak pewien komfort. Możemy zrezygnować z jakiegoś klienta. A sędzia? W prawie amerykańskim może on orzekać według tego, co dobre i słuszne, a u nas sędzia jest tylko ustami ustawy. Musi nieraz orzekać zgodnie z prawem, ale wbrew własnemu sumieniu. Wiem, że dla sędziów to poważna trudność w radykalnym pójściu za Chrystusem.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecane filmy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy